W Skaratkach ubojnia działała nielegalnie

Rafał Klepczarek
Jerzy Kowalczyk zarządził, aby z gospodarstwa do utylizacji wywieźć 2 tony odpadów i mięsa
Jerzy Kowalczyk zarządził, aby z gospodarstwa do utylizacji wywieźć 2 tony odpadów i mięsa fot. Rafał Klepczarek
W gospodarstwie małżeństwa Bożeny i Włodzimierza N. w Skaratkach odkryto nielegalną ubojnię krów, świń, królików i kurcząt.

Pozyskane tam mięso sprzedawano na Bałuckim Rynku w Łodzi. Mieszkańcy powiatu łowickiego mieli w środę zasiąść na ławie oskarżonych. Początek procesu 49-letniej kobiety i jej 61-letniego męża został odłożony z powodu zmian w składzie sędziowskim. Za ubój poza rzeźnią i handel mięsem bez zachowania jakichkolwiek wymogów weterynaryjnych, mieszkańcom Skaratek grozi do roku więzienia.

- Pracuję w powiatowym inspektoracie weterynarii od 11 lat, ale nie pamiętam takiej sprawy - zapewnia Jerzy Kowalczyk, powiatowy lekarz weterynarii w Łowiczu. - Skala przedsięwzięcia była zaskakująca.

Z ustaleń śledczych wynika, że Bożena N. prowadziła nielegalną ubojnię i handel mięsem od 2005 r. do 28 grudnia ubiegłego roku. Mąż pomagał jej w latach 2005-2007. Mieszkańcy gminy Domaniewice byli karani mandatami za nielegalny handel przez straż miejską w Łodzi. W październiku na łódzkim targowisku Bożenę N. nakrył jednak sanepid. Łódzka stacja sanitarno-epidemiologiczna powiadomiła Jerzego Kowalczyka, łowickiego lekarza weterynarii, o tym, że kobieta sprzedawała mięso królicze i wędliny bez dokumentów poświadczających pochodzenie zwierząt i zaświadczenia "o zdrowotności" wprowadzanych do obrotu produktów. Inspektorat weterynarii poinformował policję. Wtedy nikt jeszcze nie spodziewał się, że na miejscu odkryta zostanie nielegalna ubojnia.

Prawda o tym, co dzieje się w gospodarstwie państwa N., wyszła na jaw pod koniec grudnia. W pomieszczeniach gospodarczych funkcjonariusze policji i pracownicy weterynarii znaleźli ubitą jałówkę, części świńskich łbów, padłą świnię, cztery odrąbane głowy bydlęce bez kolczyków i jedną oznakowaną, a także jedną żywą świnię, u której stwierdzono zapalenie stawów.

Obraz uzupełniały kości, skóry i pięć padłych królików. Budynek mieszkalny, w którym unosił się zapach rozkładającego się mięsa, służył do jego rozbioru. Ściany, podłoga i sufit ubrudzone były krwią. Za zabudowaniami walała się zamarznięta wołowa półtusza. Znaleziono też dół ze spalonymi odpadami zwierzęcymi. Na polecenie weterynarza do zakładu utylizacyjnego wywieziono prawie dwie tony mięsa i odpadów zwierzęcych.

Włodzimierz N. przyznał się, że z małżonką kupowali od rolników do uboju odwapnione i wyczerpane krowy. Powiedział, że co lepsze mięso sprzedawał dla psów i kotów.

Oskarżony twierdzi, że podczas handlu była informacja, że oferowane mięso przeznaczone jest dla zwierząt.

Koronawirus: bezpieczeństwo na bazarach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3