NFZ w Łodzi nie podpisał kontraktu z centrum kardiologii w Kutnie

Dorota Grąbczewska
Narodowy Fundusz Zdrowia w Łodzi nie podpisze kontraktu na leczenie kardiologiczne z Centrum Kardiologii Allenort w Kutnie. Oznacza to, że przez kolejne 3 lata mieszkańcy Kutna i Łowicza, którzy doznają zawału, będą zmuszeni szukać pomocy w okolicznych miastach, a jeden z największych w województwie łódzkim powiatów pozbawiony będzie opieki kardiologicznej.

Taką informację w sobotę po południu przekazała Marta Świerżewska, kierownik działu marketingu i PR z Allenortu w Warszawie. Na dzisiaj Allenort zapowiedział konferencję prasową.

Centrum Kardiologii Allenort w Kutnie funkcjonuje od 17 marca 2010 roku. Od maja 2010 roku miało kontrakt z NFZ. Zostało wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny, stworzono komfortowe warunki dla hospitalizacji. Od ponad półtora roku wykonywane są zabiegi kardiologii interwencyjnej (głównie leczenie zawałów) ratujące życie, jak i planowe zabiegi kardiologiczne polegające na leczeniu chorób naczyń wieńcowych. Allenort kupił też specjalistyczny sprzęt dla szpitalnego oddziału, by diagnostyka była jak najlepsza. Od ponad półtora roku pacjenci z zawałami szybko trafiali na stół operacyjny, mieli poszerzane tętnice, w efekcie u chorych nie zostawały nawet ślady pozawałowe. Wiadomo bowiem, że w stanach zawałowych liczy się czas. Dzięki Allenortowi około tysiąca osób ma uratowane życie.

Czytaj więcej: Klinika Kardiologii Allenort już działa i przyjmuje pacjentów w kutnowskim szpitalu

Wszystko wskazuje na to, że od lutego pacjenci będą znów wożeni kilkadziesiąt kilometrów, a złota godzina będzie uciekać. - Żyję, gdyż szybko trafiłem na stół operacyjny w Allenorcie - mówi Piotr z Kutna. - Nie wożono mnie po łódzkich szpitalach. Nie wiem czym kieruje się NFZ przyznając kontrakty. Ośrodek w Kutnie jest naprawdę bardzo dobry, wyposażenie z najwyższej półki. To skandal, by taki oddział nie mógł pomagać pacjentom. To czyje interesy reprezentuje NFZ?

- Decyzja NFZ jest dla nas kompletnym zaskoczeniem - mówi prezes Grupy Allenort, dr Grzegorz Goryszewski, kardiochirurg. - Do tej pory nigdy nam nie odmówiono kontraktu dla żadnego z sześciu centrów kardiologicznych. Dostarczyliśmy w terminie ofertę na świadczenie usług w latach 1.02.2012 do 31.12.2014 r.
Oferta została przyjęta bez zastrzeżeń przez NFZ. W sobotę dostaliśmy informację, że kontraktu nie dostaniemy. Powodu nie znamy. Nie zaproszono nas nawet na negocjacje, które odbyły się 11 stycznia. Sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, bowiem NFZ w Łodzi podpisał z nami kontrakt na centrum w Tomaszowie Mazowieckim.

Czytaj więcej: Poświęcono Centrum Kardiologii Allenort w kutnowskim szpitalu [Zdjęcia]

W 2011 roku Centrum Kardiologii Allenort w Kutnie hospitalizowało ponad 500 osób z zawałem. - W ratowaniu życia pacjenta zagrożonego zawałem serca i w jakości życia po przebytym zawale serca jednym z najważniejszych czynników jest czas dojazdu pacjenta do czekającego w gotowości zespołu kardiologicznego i wyposażonej sali zabiegowej - dodaje Grzegorz Goryszewski. - W trakcie tego dojazdu i trwającego zawału tkanki mięśnia sercowego obumierają. Jak najszybsze zatrzymanie tego procesu jest możliwe tylko na sali zabiegowej. To decyduje o życiu, a później o komforcie życia w następnych latach.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie