Część mieszkańców Łowicza twierdzi, że segregacja odpadów prowadzona na osiedlach to fikcja

Rafał Klepczarek
Ludzie wrzucają do pojemników przeznaczonych na plastik różne rodzaje tworzyw sztucznych, które potem i tak Zakład Oczyszczania Miasta miesza z innymi śmieciami. Jerzy Igielski, jeden z właścicieli ZOM, twierdzi, że wszystko jest w porządku.

- Od paru lat żona myje kubki po serkach i kefirach, a potem wrzucamy je do pojemnika na plastiki, wystawionego przy kontenerze na ogólne odpady - opowiada mieszkaniec osiedla Tkaczew. - Ze zdziwieniem zobaczyłem, że pracownicy ZOM przerzucali takie kubki do pozostałych śmieci.

Podobne sygnały otrzymaliśmy także z innych części miasta. ZOM w Łowiczu ma około 40 pojemników na plastik.

- Nie chodzi tu jednak o różne rodzaje tworzyw sztucznych, a jedynie o plastikowe butelki, które potem odwozimy do skupu - mówi Jerzy Igielski. - Wiele osób wrzuca nam tam połamane meble ogrodowe czy właśnie kubki od serków. Także rzeczy skup nam zwraca i musimy przywozić je z powrotem.

Wrocławski Sky Tower do kupienia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie