Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zaraz po świętach na klatkach schodowych 123 bloków Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej pojawią się kartki informujące o zadłużeniu lokatorów. Dlaczego? W ciągu roku ŁSM przybyło prawie pół tysiąca dłużników.

Rok temu z opłatami za czynsz, wodę oraz ogrzewanie zalegało 32,5 proc. z prawie 13 tysięcy mieszkańców spółdzielni. Ponad 1,5 tys. rodzin było winne ponad milion złotych. Obecnie dług przekroczył 1,3 mln zł. Problemy ze spółdzielczymi opłatami ma prawie 2 tysiące rodzin z 4,6 tys. mieszkających w blokach ŁSM. Oznacza to, że zadłużonych jest ponad 41 proc. spółdzielców.

- Większość z nich, ok. 85 proc., zalega z opłatami do trzech miesięcy - wylicza Armand Ruta, prezes Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Część zadłuża się świadomie w czasie, gdy rozliczane jest ciepło i opłaty za wodę, bo liczą na nadpłaty.

Nadpłaty są jednak z roku na rok coraz niższe. Oszczędni spółdzielcy otrzymali w ubiegłym roku zwrot około miliona złotych. Obecnie sumaryczna wysokość nadpłat nie przekracza 723 tys. zł. Zwrot tych pieniędzy spółdzielcom nie rozwiązuje więc ich problemów z terminowym regulowaniem należności.

W najgorszej sytuacji finansowej jest pięćdziesiąt rodzin, które najdłużej zalegają z opłatami. W wielu przypadkach zadłużenie przekracza 10 tys. zł. - Część z nich stara się, aby choć w części spłacić dług, ale wszystko wskazuje na to, że ich po prostu nie stać, aby mieszkać w spółdzielczym lokum - uważa prezes Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Statystycznie najbardziej zadłużone jest osiedle Marii Konopnickiej. Tam z opłatami zalega aż 55 proc. z 360 rodzin.

Co prawda osoby, których nie stać na płacenie czynszu, mogą ubiegać się o dodatki mieszkaniowe w Urzędzie Miejskim w Łowiczu, ale nie wystarczają one na pełne utrzymanie mieszkania. Zwłaszcza że w Łowiczu drogie jest ciepło oraz wysokie są koszty doprowadzenia wody i odprowadzenia ścieków. Z dodatków mieszkaniowych obecnie korzysta 350 rodzin mieszkających w zasobach ŁSM.

Faktycznie jednak najwięcej zadłużonych lokatorów mieszka na os. Bratkowice. Jest ich tam ponad 600. To największe blokowisko ŁSM, na którym mieszka prawie 1,4 tys. rodzin. Statystycznie czynszu nie płaci tam prawie 44 proc. mieszkańców.

- Dlatego na klatkach schodowych pojawią się informacje o zadłużeniu przypadającym na lokatorów danej klatki - zapowiada Armand Ruta. - Mam nadzieję, że to przyniesie skutek. Natomiast tam, gdzie lokatorzy regularnie wnoszą opłaty, zawisną podziękowania za terminowe wywiązywanie się z zobowiązań.

W tym roku ŁSM eksmitowała dwie zadłużone rodziny z os. Reymonta i os. Kostki. Trzy kolejne z osiedla Kostki, Dąbrowskiego i Noakowskiego na eksmisję czekają. Miasto ma jednak problem, ponieważ nie posiada wolnych lokali socjalnych. Komornicy nie chcą eksmitować na bruk, więc dopóki lokali socjalnych nie będzie, dłużnikom nic zrobić nie można.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!