Budowa masztu Ery w Nieborowie wywołała sprzeciw sąsiadów inwestycji Budowa masztu Ery w Nieborowie wywołała sprzeciw sąsiadów inwestycji

Budowa masztu Ery w Nieborowie wywołała sprzeciw sąsiadów inwestycji

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W Nieborowie powstaje maszt telefonii komórkowej sieci Era. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mieszkańcy dowiedzieli się o tym przez przypadek.

Po zmianie prawa budowlanego pod koniec ubiegłego roku, inwestor ani samorząd nie mają już obowiązku prowadzenia konsultacji społecznych w sprawie budowy takich obiektów. Ludzie boją się o zdrowie własne i bliskich. A tymczasem budowa masztu szybko posuwa się do przodu.

- Ludzie boją się masztu. Mieszkańcy Łasiecznik w sąsiedniej gminie, od kiedy zamontowano im pod nosem takie urządzenie, narzekają na bóle głowy - mówi Irena August, sołtys Nieborowa. - Ja sama nie wiem, co o tym myśleć.

Budowany w Nieborowie maszt najbardziej niepokoi osoby mieszkające najbliżej. To one rozpoczęły zbieranie podpisów pod petycją z żądaniem zaprzestania jego budowy.

- Mamy małe dziecko. Dlaczego ma cierpieć? - pyta nieborowianka mieszkająca kilkadziesiąt metrów od budowanego masztu. - Przecież taki maszt wytwarza silne promieniowanie. Poza tym w czasie burzy będzie ściągał pioruny.

Paweł Kotuch wraz synem Grzegorzem zebrali prawie 20 podpisów. Czy ich petycja coś zmieni?

Zezwolenie na budowę masztu wydało na początku roku Starostwo Powiatowe w Łowiczu. Do wojewody łódzkiego trafił wtedy protest od mieszkańca Nieborowa, który dowiedział się o tej inwestycji od starostwa. Wówczas sprawa ponownie wróciła do Łowicza. Prace budowlane rozpoczęły się po tym, jak łowickie starostwo ponownie wydało pozwolenie na powstanie masztu.

- Przy budowie masztów z urządzeniami o takiej mocy, jak ten w Nieborowie, nie są przewidziane konsultacje społeczne - tłumaczy Tadeusz Miksa, szef powiatowego wydziału architektoniczno-budowlanego. - Jeszcze rok temu inwestor musiałby wystąpić do władz gminy o wydanie decyzji o warunkach oddziaływania masztu na środowisko. Gmina wtedy konsultowałaby budowę z mieszkańcami - dodaje. - Po zmianie prawa budowlanego gmina samodzielnie wypowiada się na temat mocniejszych nadajników niż te, które mają być zainstalowane w Nieborowie.

Waldemar Koszałkowski, specjalista z Polskiej Telefonii Cyfrowej w Warszawie, przekonuje, że polskie prawo jest jednym z najbardziej rygorystycznych na świecie w zakresie norm, które muszą spełniać takie maszty. - Nie ma żadnych badań, które potwierdzają, że oddziałuje on w jakikolwiek sposób na organizmy żywe. Jest całkowicie bezpieczny - przekonuje Koszałkowski.

- Ciekawe czy ten pan też mieszka obok takiego masztu? - denerwują się mieszkańcy Nieborowa.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!