Dobra wiadomość dla lokatorów, spłacających gigantyczne kredyty, zaciągnięte przez ich spółdzielnie kilkanaście lat temu.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Posłowie uchwalili ustawę, która pozwoli na umorzenie połowy ich długu. Dzięki temu będą mogli się wydostać ze spirali odsetek, przekraczających niekiedy 200 tys. zł.

Pani Beata zapisała się do SM "Bawełna" w 1974 roku. Na wymarzone 51-metrowe mieszkanie na nowym łódzkim Olechowie doczekała się w 1991 r. Wpłaciła 35 mln starych złotych tzw. wkładu. Wkrótce dowiedziała się, że mieszkanie jest obciążone kredytem, który na budowę zaciągnęła spółdzielnia. I że to ona będzie co miesiąc spłacać to zadłużenie. Wówczas jej dług wynosił 100 mln starych zł. W przeliczeniu na nowe - to zaledwie 10 tys. zł. Dziś, po 18 latach regularnego spłacania, zadłużenie pani Beaty nie tylko nie zmalało, ale drastycznie wzrosło - wynosi około 90 tys. zł. Jak to możliwe?

Jak wielu spółdzielców, wpadła w spiralę zadłużenia. W 1991 r. oprocentowanie kredytów wzrosło z kilku do ponad 80 procent. - Dziś jest tak, że płacę coś w rodzaju dodatkowego czynszu. Co kwartał muszę oddać około 600 zł. W najczarniejszych snach nie spodziewałam się, że spotka mnie coś takiego - mówi pani Beata.

Takich jak ona jest 105 tysięcy w całej Polsce. To osoby, które dostały mieszkanie spółdzielcze w latach 1990-1992. W samej Łodzi takich rodzin jest ponad tysiąc.

W RSM "Bawełna" zadłużone są 574 osoby z 94 bloków na Olechowie i Janowie. Ich łączny dług to 46 mln zł. - Największe zadłużenie w naszej spółdzielni to 211 tys. zł, ale przeciętny dług wynosi 80 tys. zł - wylicza Barbara Hreczanik, zastępca głównej księgowej RSM "Bawełna".

Drugie zagłębie to Radogoszcz. - Mamy jeszcze 480 takich mieszkań. Łącznie są zadłużone wobec banku i Skarbu Państwa na 58 mln zł. Rekordziści mają zaległości, przekraczające 200 tys. zł - mówi Jolanta Podorska, wiceprezes spółdzielni Radogoszcz--Wschód. Jest to jedno z najmłodszych łódzkich osiedli, na przełomie lat 80. i 90. powstało tu 30 bloków.

Podobnie jest w innych miastach. Spółdzielnia "Lokator" w Zduńskiej Woli ma 172 mieszkania obciążone kredytem. Tu zaległości łącznie przekraczają 8 mln zł, średnio wypada 46 tys. zł na rodzinę. Rekordzista ma 167 tys. zł. W Łowiczu na osiedlu Bratkowice jest około 60 takich mieszkań, w Bełchatowie na Osiedlu Słonecznym - 500.

Na szczęście jest światełko w tunelu. Sejm skieruje do prezydenta ustawę, która pozwoli na częściowe umorzenie gigantycznych odsetek od kredytów. W życie może ona wejść już 1 stycznia.

Łódzka posłanka PO Hanna Zdanowska, zasiadająca w Sejmowej Komisji Infrastruktury, mówi, że zadłużenie 105 tys. rodzin w skali kraju przekracza osiem miliardów złotych. Z tego zaledwie 480 mln to sam kapitał. Reszta to odsetki, które lokatorzy wini są bankom (1,2 mld zł) i budżetowi państwa (6,6 mld zł).

- Przy obecnym poziomie zadłużenia, lokatorzy nigdy nie będą w stanie go spłacić. Przygotowana przez nas nowelizacja ustawy przewiduje umorzenie 50 procent odsetek, które spółdzielcy są winni zarówno bankom, jak i budżetowi. Obliczono, że dzięki temu najpóźniej do 2018 roku zostanie spłaconych 97 procent kredytów - mówi Hanna Zdanowska. Posłanka zaznacza, że pomoc otrzymają od państwa tylko osoby, które przez 20 lat sumiennie spłacały kredyt. Z drugiej strony, nowelizacja przewiduje, że będzie możliwe całkowite umorzenie należności w przypadku osób znajdujących się w ciężkiej sytuacji materialnej. Jakie będą progi dochodowe, określą rozporządzenia.

Piotr Brzózka, Agnieszka Magnuszewska

Czytaj także

    Komentarze (6)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Obciążony przypisanym kredytem (gość)

    Szkoda, że pani Zdanowska jest tak mało zorientowana co do zasad rozliczania i spłat kredytu.Wskazuję aby pani poseł zapoznała sie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 3 kietnia 1998r sygn.akt III CZP 4/98
    Zacytuje tylko jedno zdanie "Ani wprowadzone w życie od dnia 1 styczna 1988r rozpdządzenie RM,ani póżniejsze z dnia 30 grudnia 1988r w sprawie zasad uzielania kredytu bankowego na cele mieszkaniowe....., a zatem i sposobu spłacania kredytu, nie zawierały przepisów dokonujących zmian we wcześniej zawartych umowach w przedmiocie obowiązku stron"
    Bank nie miał parawa jednostronnie zmieniać umowy, nie miał parawa kapitalizować odsetek nie przewidywały tego akty prawne ani postanoweinia umów kredytowych, bank jednostronnie ustalał stopy procentowe i zasady zmiany odsetek bankowych, mimo braku odpowiednich postanowień umów kredytowych.Również Rada Ministrów zaniechała po 30 czerwca 1993r udziału w spłacie odsetek od kredytów zaciągniętych do dnia 31.12.1989r mimo zobowiązania ustawowego.Z przeprowadzonych analiz prawnych wynika iż BANK odzyskał już z nawiązka środki które zangażował na budowę mieszkań spółdzielczych.Kredytobiorca spłaca Bankowi kredyt którego bank nie umie wyliczyć. Zapytajcie państwo redaktorzy panią Kurowską z Banku PKO BP aby wyliczyła ile członek spłacił i winnien jeszcze spłacić kredytu na mieszkanie 54 metrowe które otrzymał w 1991r wpłacając 10% wartości mieszkania.Podstawa prawna to RM z 30.12.1988r

    łodzianka (gość)

    Cyba tą Panią pogięło.W 1974r miliony?na wkład mieszkaniowy?Bzdura WIELKA.Jak mogła wpłacić miliony, skoro ja w 1980r wpłaciłam na tzw wkład na M-5 50 tysięcy.Chyba tej Pani się coś popituliło z tymi milionami.

    m (gość)

    Podnosząc stopy procętowe do 80% miesięcznie żeby zbić inflacje teraz lokatorzy są w długach Tak wyszła ludziom demokracja

    uważny (gość)

    skoro "To osoby, które dostały mieszkanie spółdzielcze w latach 1990-1992"
    to nikt się nie załapie bo "Posłanka zaznacza, że pomoc otrzymają od państwa tylko osoby, które przez 20 lat sumiennie spłacały kredyt". chyba że za kilka lat, tylko czy to będzie jeszcze obowiązywać?

    Poznański (gość)

    Każdy ma jeden głos, idź na wspólne referendum..


    ... każdy ma wpływ na sprawy lokalne, posłowie głosują w sprawie kredytów a łodzianie mogą podjąć decyzję o swojej przyszłości.