Zbigniew Bródka z Domaniewic w ekipie na Vancouver 2010

Licząca niespełna tysiąc mieszkańców wieś Domaniewice, siedziba 4,5-tysięcznej gminy, leżąca na trasie Głowno - Łowicz, będzie mieć olimpijczyka.

26-letni Zbigniew Bródka kontynuuje tradycje panczenistów z naszego regionu
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

26-letni Zbigniew Bródka kontynuuje tradycje panczenistów z naszego regionu (© fot. materiały PZŁS)

Na igrzyska do Vancouver pojedzie panczenista Zbigniew Bródka. Będzie to jedyny w światowym święcie zimowego sportu olimpijczyk z województwa łódzkiego.

Dopiero od dwóch lat wychowanek trenera Mieczysława Szymajdy, pasjonata sportu, twórcy ośrodka łyżwiarskiego w UKS Błyskawica Domaniewice i nauczyciela tamtejszej SP, ściga się na długim torze. Zaczynał od short tracku, jak każdy łyżwiarz w Domaniewicach.

- U nas nie ma sztucznego lodowiska, więc trenujemy na naturalnym, wylewanym na asfaltowym boisku szkolnym - mówi Mieczysław Szymajda. - To jest prostokąt 55 na 35 metrów. Zbyszek też tak zaczynał, kiedy był w piątej klasie podstawówki. Moi uczniowie osiągali dobre wyniki w szkolnych imprezach masowych "Złotym krążku" i "Błękitnej sztafecie" organizowanych przez SZS. Kiedy je zlikwidowano i zaczęto popularyzować short track pomyślałem, dlaczego nie spróbować. Powołaliśmy do życia klub Błyskawica i młodzież garnęła się. Kłopot mieliśmy, jak nie było mrozu, ale jakoś to szło. Zbyszek był jednym z najzdolniejszych. Talent miał też Łukasz Fabiański i gdyby nie ciężka kontuzja, to może obaj szykowaliby się teraz na olimpiadę - dodaje pierwszy trener domaniewickiego olimpijczyka.

Najbardziej utalentowanych zawodników UKS Błyskawica przekazuje do szkół mistrzostwa sportowego. Bródka trafił do SMS Białystok, a kiedy zaczął studia startował w barwach AZS Politechnika Opolska.

- Jestem wdzięczny trenerom z Białegostoku i Opola, że pod ich okiem talent Zbyszka rozwijał się - mówi Szymajda.
∨ Czytaj dalej



Dwa lata temu Szymajda wpadł na pomysł, żeby jego wychowanek spróbował sił na długim torze.

- Skonsultowałem to z doświadczonymi trenerami z Pilicy Tomaszów i z trenerem kadry Krzysztofem Niedźwiedzkim. Po kilku sprawdzianach uznaliśmy, że Zbyszek zostanie na długim torze. Brakowało mu "objeżdżenia" i techniki, bo jest inna niż w short tracku, ale szybko nadrabiał braki.

Przełom w karierze Bródki przyniosły ostatnie tygodnie. W styczniu zadebiutował w mistrzostwach Europy i w Hamar wszedł do czołowej szesnastki w wieloboju. Na 500 m był 10., na 1.500 zajął 11. miejsce. Kilka dni temu w Zakopanem zdobył tytuł mistrza Polski seniorów w wieloboju.

- Zbyszek to bardzo inteligentny chłopak, świadomy celu, do którego dąży, pracujący racjonalnie - mówi Szymajda. - No, a przy tym ma dobry silnik.

W Domaniewicach Bródka będzie dwa dni, a później czeka go przysięga olimpijska w PKOl i 1 lutego wylot do Kanady. Najpierw na kilka dni do Calgary, aby zaaklimatyzować się, a 6 lutego, kiedy otwarta zostanie wioska olimpijska ekipa panczenistów przeniesie się do Vancouver.

- To imponujące, co robi w Domaniewicach Mieczysław Szymajda - mówi Andrzej Stańczak, sekretarz generalny PZŁS. - Szkolić łyżwiarzy nie mając sztucznego lodowiska, to ewenement.
Marek Kondraciuk Marek Kondraciuk
źródło: Polska Dziennik Łódzki

Komentarze (21)

avatar
avatar
fryc (gość)

1. Wygląda na to, że zdjęcia nie zmienią. Jeśli tak zostanie to nie tylko ktoś okaże się "średniej jakości dziennikarzem" ale dodatkowo udowodni, że nie potrafi przyznać się do błędu
2. Poniżej już apelowano o nieobrażanie ludzi. Powtórzę apel koleżeństwa: doceniajmy ludzi z zaangażowaniem.
3. Zgadzam się z przedmówcą w tym, że Mieczyslaw jest jaki jest, ale trzeba docenić to, że ma chęć zrobić coś nie tylko dla rozpoczynających karierę lyzwiarzy, ale wszystkich ludzi, którzy chcą się poślizgać.
4. Niemniej jednak ja bym nie przeceniał roli tego Pana w szkoleniu tych dwóch chłopaków - owszem on ich wynalazł, ale ich sukcesy determinują raczej ich charaktery, a nie zaangażowanie Miecia....

avatar
kogiro (gość)

po pierwsze: jeszcze raz Gratulacje Zbychu, cisnąłeś ostro przez tyle lat.. pociśniesz i w Vancouver :]
po drugie: zdjęcie.. nieporozumienie.. (oby szybko zmienili)
po trzecie: Trener Mietek był jaki był, jest jaki jest, ale nie wolno mu zarzucać takich rzeczy jak brak umiejętności czytania czy pisania (o trzecim nawet nie wspomina).. ma swoje wady i zalety jak każdy, i dosyć konkretne podejście do swoich podopiecznych, to fakt.. ale w tym momencie należy zwrócić uwagę, że wytrenował w warunkach (delikatnie mówiąc) niesprzyjających tak dobrych zawodników jak Zbyszek czy Łukasz Fabjański.. nie wiem, czy którykolwiek trener, miałby tyle determinacji i zapału by takie lodowisko stworzyć i na takim lodowisku trenować młodzież.. ja Go podziwiam..

avatar
ziomal (gość)

Nikt to się nie gniewa na pewno, chodziło po prostu o to, by się niewinnym nie obrywało, by pracę innych, którzy również ciężko trenują i mają swoje DOMANIEWICE także docenić, i przede wszystkim żeby nie robić im krzywdy przez niekompetencje jakiegoś pismaka.

p.s. Też znam tego trenera, przez lata wywoływał we mnie zachwyt na przemian z irytacją:)

avatar
Domaniewiczanka (gość)

Ok, nie chciałam nikogo urazić i obrazić. Może za mocno brzmiały te słowa,ale tak nie miało być. Przepraszam Was wszystkich i nie gniewajcie się. Może i za ostro pojechałam po bandzie, tak to ze mna jest- bronię Swego, jak matka dziecka:) tym bardziej,że che się widzieć "swojaka":) PRZEPRASZAM i tzrymajmy kciuki za Wszystkich "naszych" ZAWODNIKÓW. P.s. Miałam ciężkie dni,i mam w dalszym ciągu. Może dlatego tak reaguję:( Wybaczcie....Hehe- a bananowcy, to jedno z określeń "naszego" trenera- zawsze tak i podobnie się odzywał:) Zbyniu wie o kim mowa, jak i reszta domaniewiczan, którzy z nim trenowali- trenują:)I uwierzcie mi, to jest jedno z delikatniejszych określeń;) Pozdrawiam raz jeszcze i przepraszam.

avatar
niezależny obserwer (gość)

Ja Was rozumiem, bo mnie też to bulwersuje, ale Etyk ma rację. Nie można określać osób przy doborze takich słów jak bananowiec. I nie ma czegoś takiego jak dygresja w tym przypadku - to zwyczajnie obraza. Podobnie jak to, że obraziłaś Domaniewiczanko kolejną osobę, tj. Etyka. Jeśli go nie znasz to po co go pośrednio oceniasz? Nikt na pewno nie czuje się urażony, ale na przyszłość proszę zwracaj uwagę na dobór słów byśmy nie musieli toczyć tak głupich dyskusji-sprostowań

avatar
Domaniewiczanka (gość)

Panie Etyk...Wcześniejsza wiadomość mówi o tym, że do wszystkich Zawodników odnoszę się z szacunkiem a bananowiec był dygresją. Jesli całe żcye jestes taki poważny, to współczuję...Wyluzuj trochę, bo spłoniesz...:) Pozdrawiam Wszystkich i niech nikt nie czuje się urażony, bo tak nie miało być:)

avatar
etyk (gość)

Ale jeśli dygresja krzywdzi ludzi pracowitych to się zwyczajnie należą przeprosiny... przynajmniej jeśli ktoś posiada w sobie choć trochę przyzwoitości.

A co do profesjonalizmu tego pismaka to myślę, że treść jest wymowna. Więc po co w ogóle komentować...

avatar
Domaniewiczanka (gość)

Rozumiem i szacunek również dla tegoż zawodnika...Ale...Proszę wziąć też pod uwagę to,ze jeśli się pisze o danym zawodniku to raczej wszystko powinno się tyczyć jego osoby a nie...Jesli do sprawy mało profesjonalnie się podchodzi to nie powinno się pisac artykułów. ZBYSZEK jest the best

avatar
prośbiarz (gość)

Szanowna Domaniewiczanko!

Fakt, to nie Zbychu i to jest bulwersujące, ale proszę szanować innych sportowców. Zwłaszcza, że ten "bananowiec" to bardzo dobry zawodnik, reprezentant kraju i kolega Zbyszka:) Pozdrawiam DOMANIEWICE:)

avatar
Domaniewiczanka (gość)

Dokładnie, to nie Zbyszek....Niech sobie wezmą za pozwoleniem Olimpijczyka jego zdjęcie z nk i wkleją dzikusy jedne:P a nieeeeeee-jakiegoś bananowca załączać do artykułu:)
Jednakże, nie o zdjęciu chciałam pisać- ZBYSZEK szybkiego toru CI życzę...-nie poraz pierwszy i nie ostatni:*

Wybierz kategorię